Spróbowaliśmy wędlin firmy Galicja

2019-01-14
Zaprosiliśmy naszych klientów – rodzinę z dwójką dzieci – do spróbowania wędlin od nowego dostawcy i wyrażenie swojej opinii na ich temat. Do stołu w sobotę rano zasiedli: Mama, Tata (pokolenie wczesnych lat 70. XX w, pamiętający wędliny, które nie były skażone polepszaczami smaku i konserwantami, zaś zwierzęta karmione były paszą bez dodatków przyspieszających wzrost masy mięśniowej) oraz Córka (lat 9) i Syn (lat 7). Próbując wyrobów firmy Galicja, spontanicznie dzielą się swoimi subiektywnymi wrażeniami.

 

Kiełbaska Mieszko
Tata — Delikatna, mało wyrazista, bardzo drobno zmielona i bez tłuszczu.
Mama – Smaczna na zimno, dobra dla takich dzieci, które nie lubią mocnych przypraw, chyba nadaje się do lekkiego podsmażenia lub podgrzania w wodzie, dobra dla małych dzieci, bo cienka jak parówka.
Dzieci zaś spałaszowały swoje kawałeczki i zaczęły zaglądać, co jeszcze można zjeść.


Parówka niemczańska
Mama — Jak dużo mięsa! Taka sprężysta a nie waciana.
Tata — Delikatna, z małą ilością tłuszczu. Zaskoczyła mnie konsystencja. Mniej wyrazista niż Mieszko, ale na ciepło na pewno będzie świetnie smakować.
Córka – tak mało!?

Przysmak Wołyński
Córka, jedząc kanapkę posmarowaną Przysmakiem — Bardzo dobre śniadanie.
Tata — Dobrze przyprawione.
Mama — Mimo smalcu, w którym są kawałki mięsa nie ma się wrażenia, że jest za tłuste, samo wchodzi.
Syn nie zdążył nic powiedzieć, bo miał zapchaną buzię i tylko błogość w oczach.


Słonina marynowana
Mama — Wyczuwam smak jakiś przypraw (ziół), bardzo delikatny, intrygujący, ale nie umiem określić co to.
Tata — dobra, ale nie wędzona, mało słona – do wódki jako zakąska się nie nadaje.
Dzieci tylko mlaskały i chciały schwytać te większe kawałki.

Pasztet pieczony (wieprzowy)
Pycha! — krzyknęły dzieci, kiedy trafił się im kawałek z dużą ilością żurawiny.
Tata — Początek obiecujący, ale brak wykończenia.
Mama — Zobaczcie, kawałek, który dostaliśmy do testowania jest mały i chyba trafiliśmy na tę część od żurawiny, stąd ta słodycz, która dzieciom tak się spodobała. Idealna konsystencja pasztetu, nie jest za suchy. Można go i położyć jak plasterek, i rozsmarować na kanapce.

Salceson Wołyński ciemny (wędlina podrobowa, parzona)
Syn – Lepszy niż ten, który tata kupował.
Mama — Dobrze przyprawiony, nie rozpada się, bo ma dobrej wielkości kawałki, takie w sam raz.
Tata — Salceson jak z PRL-u – stary dobry. Sprężysty, zwarty, dobra konstystencja.

Salceson Wołyński jasny (wędlina podrobowa, parzona)
Mama — Bajka! Czuć delikatny posmak dobrej domowej galarety z nóżek wieprzowych.
Tata – Bardzo dobrze przyprawiony i ta odpowiednia konstystencja.

Pieczeń Niemczańska (wieprzowa)
Syn — Bardzo dobrze przyprawiona, lepiej mi smakuje niż salcesony.
Mama — Smak jak dobra mielonka z puszki z dzieciństwa, trochę słona, kiedy się je bez chleba.
Tata – Rzeczywiści, jak „tyrolka” w latach 70.


Kiełbasa Niemczańska (wieprzowa, parzona)
Mama — Dobrze przyprawiona, pomiędzy kawałkami mięsa, drobne kawałeczki tłuszczu.
Tata – Moim zdaniem, idealna na grilla!
Mama – Nadaje się do dań na ciepło (leczo, żur, fasolka po bretońsku itp.)

Kiełbasa Kresowa (wieprzowa, wędzona, parzona)
Tata – Według mnie ta będzie dobra do leczo i fasolki po bretońsku. Wyrazista w smaku, czuć pieprz, ale łagodna.
Córka – trochę za słona
Mama – to zjedz ją na kanapce z masłem, a nie samą. Jest chuda i smaczna.


Kiełbasa Galicjanka (wieprzowa, wędzona, parzona)
Mama — Dobrze uwędzona, mało tłuszczu, wyrazista w smaku – konkretna, dobrze przyprawiona.
Tata — Z razowym chlebem idealna na przekąskę do wódki.


Kiełbasa Szlachecka (wieprzowa, wędzona, parzona)
Mama — Mmmmm… bardzo dobra, duże kawałki chudego mięsa.
Tata — Mam wrażenie, że zwiedzam okolice lisieckiej. Też się nadaje pod wódkę – zbożową.
Syn – Bardzo dobrze pachnie.
Córka – Zwarta, szczypie w język, bo ma pieprz i to mi właśnie smakuje.


Kiełbasa Szynkowa (wieprzowa, wędzona, parzona)
Córka — Delikatna i ładnie pachnie.
Mama — Choć ma w sobie coś lekko pikantnego. Wyczuwam aromat gorczycy, a przede wszystkim białego pieprzu.
Tata — Typowa kiełbasa na kanapki.


Szynka Niemczańska (wieprzowa, wędzona, parzona)
Mama — Dobrze uwędzona, idelanie słona – szynka jak trzeba!
Tata — Klasyka gatunku!


Polędwica Niemczańska (wieprzowa, wędzona, parzona)
Tata — Fajny aromat wędzenia.
Mama — Kruchutka, delikatna, w sam raz wilgotna. Podałabym niemowlakowi jako pierwszą wędlinę.
Syn — A co teraz spróbujemy?
Mama — To już koniec próbowania.
Córka — Szkoda, że to koniec!

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixelpixel